Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą kolekcja

Test dziewięćdziesięcioletniego aparatu Ikonta 521/2 - video - prezentacja w necie #4

Nowość w mojej skromnej kolekcji, przedwojenny aparat Zeiss Ikon Ikonta 521/2 , najpierw trafił do serwisu z powodu zablokowanej migawki. Przy pierwszej okazji wyszedłem z nim na spacer fotograficzny i zrealizowałem wideo.  Fotografowanie aparatem średnioformatowym 6x9 z ręki i bez dalmierza, jest swego rodzaju wyzwaniem. W sumie, nie pamiętam, dlaczego nie wziąłem ze sobą dalmierza. Być może chciałem sobie sprawę utrudnić? Rezultat jest zgodny z oczekiwanym - niektóre zdjęcia są nieostre z powodu niedokładnego pomiaru odległości na oko. Inne, robione dłuższym czasem z ręki, są potrząśnięte. Przeoczyłem jedną klatkę - z powodu niewyraźnych oznaczeń na błonie Kentmere PAN 100 . Samo życie. Pewnie się spieszyłem, bo chciałem bardzo szybko zobaczyć rezultat. Zwłaszcza chodziło mi o szczelność miecha, ale też, jak pracuje niepowlekany obiektyw. Nie jestem zadowolony z rezultatów...  Ale sam aparat bardzo mi się podoba i pewnie spróbuję po raz kolejny! Poniżej wideo - dostępne...

Z czym na wakacje?

Moja maleńka kolekcja zawiera ponad 50 aparatów fotograficznych. Wśród nich są takie, które niedomagają, ale spora część z nich, jest całkowicie sprawna. W sierpniu wybieramy się z Kasią na wyjazd i powinienem zdecydować się, jakimi aparatami chciałbym, podczas tego wyjazdu robić zdjęcia. Ostatnio brałem ze sobą jakiś TLR  i aparat małoobrazkowy.  Zeszłym razem był to Rolleiflex Automat z 1938 z Tessarem 3,5/75 i zestaw filtrów, a do tego moje dwie Lajki  -  IIIa z 1939 z Elmarem 3,5/50 z 1935 wraz z kilkoma filtrami i Standard z 1932 z radzieckim, szerokokątnym Jupiterem-12 2,8/35 . To był bardzo fajny zestaw i już myślałem, że wezmę te same aparaty z tymi samymi filtrami. Pomyślałem jednak sobie, że przecież mogę coś zmienić i dodać np. Prakticę  albo Exaktę z jakimś teleobiektywem i innym szerokokątnym, co dałoby mi więcej swobody w wyborze ogniskowej. A może Minoltę od Zbieraja , której bardzo dawno nie używałem, a to jest naprawdę świetny aparat ze zn...

FED-2 z 1968 roku - prezent dla kolekcjonera

Kolega Krzyś Mnich z Forum żeglarskiego , zrobił mi wielką niespodziankę i ogromną przyjemność, a mianowicie sprezentował mi aparat FED-2 z 1968 roku z lantanowym obiektywem FED I-61 2.8/50 ( Industar-61 ) "Zebra" w komplecie kolekcjonerskim! To znaczy, aparat bardzo mało używany, więc w bardzo dobrym stanie, w pięknym, skórzanym futerale, oryginalnym, tekturowym pudełku wraz z instrukcją dla użytkownika i kompletem dokumentów, tak zwanych paszportów, czyli dokumentów akceptacji kontroli technicznej, aparatu i obiektywu.  To prawdziwa gratka kolekcjonerska, albowiem jak już kiedyś pisałem, pierwsze odchodzą w niebyt właśnie pudełka i dokumenty papierowe. Następne w kolejności są instrukcje obsługi. Później znikają skórzane futerały, a najtrwalsze są same, wykonane z metalu aparaty i ich obiektywy. Podobno niektóre pudełka i paszporty są tak rzadkie, że ich ceny aukcyjne bywają bardzo wysokie. Tym bardziej cieszy mnie taki, kolekcjonerski komplet.  Jak udało się ustalić,...

Agfa Isolette I - nowe otwarcie

Czasem marzy mi się, żeby ponownie spróbować fotografować aparatem, który od dłuższego czasu stoi na półce, a kiedyś miałem wiele radości z jego używania - by przypomnieć sobie tamte wrażenia.   Tym razem, do ręki wziąłem, opisywaną już tutaj na blogu , nie raz , Agfę Isolette I z 1956 roku. Mieszkowy aparat średnioformatowy, na błonę zwojową typu 120 , robiący zdjęcia w formacie 6x6 , wyposażony w obiektyw Agfa Agnar 4,5/85 i migawkę Vario - B , 1/25 , 1/50 i 1/200 s . Zanim udało mi się powrócić do fotografowania lustrzankami dwuobiektywowymi, to właśnie Agfa Isolette I , była moim ulubionym aparatem średnioformatowym 6x6 . Było to potwierdzone, nie tylko moimi odczuciami, ale również wykonanymi tym aparatem zdjęciami - dobrej jakości technicznej. Również tym razem, bardzo przyjemnie  mi się nią fotografowało - głównie w sferze prywatnej, więc mało zdjęć publikuję, ale naprawdę, wszystkie są OK. Nie będę się rozpisywał, bo już wcześniej wszystko było. Tutaj jest li...

Wideo o aparacie Ikonta 521, czyli prezentacja w necie #3

Chociaż naciski nie były zbyt silne, dałem się namówić na odezwanie się w moim wideo własnym głosem. Tym razem opowiedziałem o aparacie Ikonta 521 ( Ikonta A ), który w najbliższym czasie może ukończyć 90. rok swojego istnienia. Na jego temat, był już tutaj wpis na blogu , chciałem jednak pokazać jego działanie i porównać jego wielkość do małych aparatów małoobrazkowych. Coraz bardziej doceniam pracę youtuberów, tych którzy potrafią tworzyć, naprawdę interesujące treści. Konsekwentne i płynne połączenie tekstu z obrazem, aby zainteresowały widzów, to naprawdę, nie jest proste. U mnie dochodzi brak czegoś w rodzaju studia, z odpowiednim tłem, oświetleniem, a przede wszystkim odizolowanego od dźwięków dochodzących z zewnątrz. Nagłe, dochodzące z sąsiedztwa odgłosy wiercenia i piłowania, potrafią zniszczyć najlepsze ujęcie. Nie chcę czytać z kartki, nagrywam na żywo, ale może to skutkować, że się w trakcie zawaham, lub pomylę, a pomyłkę zauważę dopiero po zmontowaniu ujęć. Tym r...

Prezentacja w necie #2

W związku z tym, że jestem uziemiony, a materiały fotograficzne są drogie, zastanawiam się, czy nie zrobić serii filmików prezentujących moje aparaty. Pokazać z bliska, jak działają itp.  Mam do dyspozycji cyfrowy aparat fotograficzny Kodak Pix Pro z możliwością nagrywania wideo. Nie jest on wysokiej klasy, a np. auto zoom, czasem nie potrafi złapać ostrości. Ale taki jest i lepszego, na pewno, przez dłuższy czas, nie będzie. Część prezentacji można wykonać smartfonem i wcale nie jestem przekonany, że będą one gorsze, od tych z aparatu. Mogą być lepsze! Na początek spróbowałem zrobić film o najstarszym aparacie w mojej malutkiej kolekcji, czyli stuletnim Kodaku No.2 Autographic Brownie - mieszkowej, kamer ze na błonę zwojową formatu 120 . Ten fajny, kieszonkowy aparacik, już wcześniej opisywałem i pokazywałem na blogu zdjęcia nim zrobione, więc dzisiaj tylko linki do poprzednich artykułów.  Przede wszystkim - filmik! Mam duże opory i wątpliwości. Zdawałem sobie sprawę, ...

System?!

Od kiedy bardziej świadomie zajmowałem się fotografią, rozumiałem, że nie tylko aparat fotograficzny, jest konieczny do wykonywania zdjęć. Do każdego rodzaju fotografii, potrzebujemy innego sprzętu i nie dotyczy to jedynie kompletu obiektywów. Ta niezaspokojona potrzeba doskwierała mi szczególnie, podczas studiów na Wydziale Wzornictwa Przemysłowego warszawskiej ASP, gdzie spotkałem się z koniecznością dokumentowania moich rzeźb i obrazów z pracowni ogólnoplastycznych , ale głównie podczas procesu projektowego i dokumentowania projektów wzorniczych i graficznych w pracowniach projektowych.  W czasach, zanim do małych pracowni projektowych, a tym bardziej studentów, trafiły komputery osobiste z oprogramowaniem graficznym do projektowania np. logo, czy opakowań, albo programami CAD do projektowania produktów w 3D i tworzenia ich dokumentacji technicznej w 2D, wszystko to wymagało wielu godzin pracy ręcznej, ale często w sukurs przychodziła fotografia np. możliwość tworzenia fotomonta...

Kodak Retina Reflex III - subiektywna ocena

Pomimo tego, że test tego aparatu z filmem zrobiłem wkrótce po jego otrzymaniu , to ten materiał musiał przeleżeć aż do tej pory, bo kolejka okazała się być długa.  A przyjemność z jego prób miałem naprawdę dużą. Aparat okazał się być w 100% sprawny! Nawet selenowy światłomierz daje prawidłowe wskazania, co przy tym wieku sprzętu, jest raczej rzadkością. Prawdopodobnie, aparat nie był długo używany i przeleżał w zamknięciu w suchych warunkach, co pozwoliło na zachowanie sprawności światłomierza i innych podzespołów.  Podstawowy opis aparatu, był już w podanym wyżej artykule, więc skupię się tutaj na subiektywnej ocenie. Np. ergonomia. Wszystkie funkcje obsługiwane są w zasięgu palców obu, głównie prawej, dłoni. Ale, dla kogoś, kto używa różnego sprzętu, może być problemem, że prawie wszystko obsługuje się inaczej, niż w większości aparatów. Zwłaszcza, kiedy potrzebujesz szybko zrobić zdjęcie, tutaj poszukujesz właściwego pokrętła i właściwej dźwigni. Wyobrażam sobie, że gdyby...

Powojenna Balda Baldina

Niedawno zorientowałem się, że nie było artykułu o tym małym aparaciku , który zaciekawił mnie pewnymi szczegółami i okazuje się, że może być interesującym przykładem historii. Balda Baldina , bo o ten aparat chodzi, małoobrazkowa, mieszkowa kamera, była produkowana w latach 30. XX wieku przez firmę  Balda-Werk Max Baldeweg w Laubegast, niedaleko Drezna. Wcześniej opisywałem historię przy okazji prezentacji zmodyfikowanego aparatu Belca Beltica - po zmianie nazwy upaństwowionej w NRD firmy, na Belca , od 1951 roku produkowano kolejne wersje tego aparatu pod tą nazwą, a firma Balda , pod nazwą  Balda-Werk Bünde  działała dalej w Niemczech Zachodnich, produkując swoje aparaty . Tutaj mamy jednak aparat wykazujący cechy wersji przedwojennej i początkowo, nawet myślałem, że mam do czynienia z aparatem wyprodukowanym w latach 30. XX wieku. Sprawdziłem jednak numer seryjny obiektywu Carl Zeiss Jena Tessar 3,5/50 z czerwoną literą "T" , jako oznaczeniem powłok antyodblasko...

Zorki-4 i Jupiter-8 po naprawie

Niedawno zamieściłem dość rozpaczliwy blog o tym, że z powodu awarii dalmierza w mojej Zorki-4 z 1966 roku, musiałem ratować zdjęcia, dodając szumy do slideshow, żeby dodatkowym efektem uzasadnić ich nieostrość.  Wcześniej, zaraz po wykryciu awarii, poprosiłem o pomoc w naprawie tego aparatu. Mam ich w mojej niby kolekcji  cztery * , różniące się szczegółami egzemplarze i wyglądało na to, że to ostatni mój prawidłowo działający aparat tego typu. Problem jest z nimi taki, że koszt profesjonalnej naprawy zwykle przewyższa wartość samego aparatu, a mając przychody z kiepskiej dość emerytury, muszę mocno kontrolować wydatki. Dlatego potrzebny jest do tego uzdolniony hobbysta, który potrafi i lubi robić właśnie takie naprawy.  Na jednej z fejsbukowych grup, pojawił się szeroki odzew kolegów, którzy zainteresowali się moją sprawą. Jestem im naprawdę wdzięczny. Najszybszym był kolega, pod nickiem Maciek Levis . Szybko i sprawnie naprawił i wyczyścił dalmierz, a naprawa...

Kodak Retina z 1939 roku #2

Po pewnym czasie użytkowania mojego ślicznego Kodaka Retina i jego długiego stania na półce, okazało się, że migawka zacina się na dłuższych czasach, a mieszek doraźnie zaklejony czarną taśmą izolacyjną, jednak przepuszcza światło. A tak lubię nim fotografować ... Już jakiś czas temu, znany na fejsbukowych grupach o fotografii na filmie serwisant, ukrywający się pod nickiem MeoptaFlex , zreperował i wyregulował migawkę, jednak musiałem samodzielnie zakleić dziurę w mieszku. Wcześniej udało mi się to zrobić w aparaciku Balda Baldina  z 1949 * (?) roku ( __*) Ojej, nie ma wciąż o nim żadnego artykułu na blogu, więc trzeba będzie to nadrobić!  Również w sprawie jego datowania. ) więc postanowiłem tutaj ponowić sposób naprawy za pomocą wklejenia czarnego papieru w miejscu sporej dziury w mieszku.  Zaraz po mojej naprawie mieszka, załadowałem film Fomapan 100 , żeby sprawdzić szczelność. Tak powstały najnowsze sesje wiosenne, które niżej zaprezentuję.  Obiekty...

Wirujący bokeh

Moja mini kolekcja sprzętu fotograficznego, powoli, ale jednak rozrasta się. Czasem bez mojego udziału, czyli mam to szczęście dostawać prezenty, które bardzo ją wzbogacają.  Efektem ubocznym takiego rozrostu, jest to, że niektórych, wartościowych i sprawnych eksponatów, nie mam okazji użyć więcej niż raz, góra dwa razy.  Tak właśnie jest z radzieckim obiektywem Helios-44 , który już kilka lat temu dostałem, wraz z aparatem Zenit-B , od kolegi z Forum Żeglarskiego, ukrywającego się pod nickiem Sąsiad . Jeden raz wyszedłem z tym aparatem na sesję miejską i wiejską i zrobiłem całą kasetę zdjęć. Dostałem serię fajnych obrazów, charakterystycznych, dla obiektywu Helios-44 , ale niestety, migawka leciwego już aparatu, czasami pracowała nierównomiernie. Zenity , nie są lubiane przez serwisantów, a sam posiadam jedynie zdolności destrukcyjne, więc nie zamierzam próbować napraw samodzielnych migawki, żeby nie popsuć go bardziej. Aparat więc leży na półce. Natomiast chyba dwa razy, uży...

I znowu prezenty...

Ja to jednak mam szczęście! W ostatnim czasie, dostałem kolejne dwa prezenty, dla fotografa-kolekcjonera.  Pierwszy z nich (od brata) to szerokokątny obiektyw Meyer Optik Görlitz Orestegon 2.8/29 z mocowaniem M42  i automatyczną przysłoną. Obiektyw ma bardzo ładne, czyste szkła i jedną, niewielką wadę, mianowicie ma pierścień ustawień przysłony przesunięty o pół działki, czyli kiedy obiektyw jest otwarty do f2.8 , to pierścień wskazuje pomiędzy 2.8 a 4 , a kiedy obiektyw jest domknięty do f22 , to pierścień, o pół działki, jest przesunięty poza skalę. Nadaje się więc do pracy, ale z zachowaniem wiedzy o błędzie i ostrożności. Ten obiektyw, jest bezpośrednim poprzednikiem obiektywu Pentacon 2.8/29 z możliwością przełączenia automatycznego trybu przysłony na manualny oraz posiadającym wielokrotne powłoki antyodblaskowe ( MC ). Ten drugi, również z mocowaniem M42 , dostałem wraz z wieloma innymi artefaktami, od kpt. Janusza "Zbieraja" Zbierajewskiego . Wykorzystałem go zu...