Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą youtube

"Reels" i "Shorts"

Dzisiaj, nie tyle o fotografowaniu starymi aparatami, co znowu, na temat prezentacji w sieci . Już od pewnego czasu, w tzw. mediach społecznościowych, jedną z preferowanych form prezentacji wideo są krótkie i bardzo krótkie formy. Domyślam się , że wnika to z jakichś badań, które pokazały, że "typowy" użytkownik Instagrama , Facebooka , czy YouTube'a , nie skupia uwagi, na materiale wideo dłuższym, niż jedna minuta, a spora część z nich nudzi się już, przy oglądaniu wideo dłuższego, od połowy minuty. Brzmi to raczej smutno, bo z tego może wynikać, że nie potrafimy skupiać głębiej naszej uwagi, ani na tekście (większość użytkowników newsów internetowych, czyta wyłącznie nagłówki - tytuł i "lead" - i na tym opiera swoją wiedzę o współczesnym świecie...) ani na obrazie, nawet ruchomym, jak wideo. Oczywiście, decyzje właścicieli mediów społecznościowych, mogą również wnikać z potrzeby oszczędzania przestrzeni dyskowej serwerów, ale przypuszczam, że jednak przeważył...

Forsowanie 400@1600 ISO

Szykowało się rodzinne spotkanie u mojej Córki i bardzo chciałem zrobić zdjęcia, podczas spotkania, we wnętrzu ich nowego mieszkania. Miałem małoobrazkowy negatyw Rollei RPX400 , który załadowałem do mojej Leici Standard z radzieckim, składanym Industarem 3.5/50 . Wiedziałem, że zastane we wnętrzu światło, może być zbyt słabe, nawet dla nominalnej czułości filmu 400 ISO , dla aparatu bez dalmierza z dość ciemnym obiektywem, więc postanowiłem negatyw naświetlić, jakby był o dwie działki bardziej czuły, czyli na ISO 1600 , następnie wywołać go, przedłużając czas kąpieli wywołującej, właśnie o dwie działki. Ten proces, nazywa się forsowaniem negatywu . To dość często stosowana procedura. Pozwala wykonywać zdjęcia w trudnych warunkach oświetleniowych, na standardowych materiałach negatywowych. Skutkiem ubocznym, jest zwiększenie ziarna negatywu, szczególnie widoczne w fotografii małoobrazkowej. Wieloletnie starania producentów materiałów światłoczułych, skupiały się m. in. na zmniejszeni...

Jesień z Kodakiem No. 2 Folding Autographic Brownie

Dla mnie, moja niby kolekcja, około 40 sztuk aparatów, ma sens tylko wtedy, kiedy moimi eksponatami mogę fotografować. Od czasu, do czasu, zdejmuję z półki kolejny aparat, zakładam do niego błonę lub film i zabieram ze sobą w plener. Tym razem, wraz z ciepłym końcem października i początkiem listopada, zdjąłem z półki swój najstarszy z aparatów, czyli Kodak No. 2 Folding Autographic Brownie . Minął nieco ponad rok, od kiedy ten, niewątpliwie piękny, niewielki przedmiot zasilił moją maleńką kolekcję, więc chciałem ponownie go użyć, korzystając, że jest wciąż sprawny . Co oznacza określenie "sprawny" w odniesieniu, do prawie stuletniego aparatu? Migawka działa, mieszek wgląda na szczelny, w obiektywie widać tylko trochę paprochów.  Mój poprzedni kontakt z tym aparatem, upewnił mnie, żeby używać czułych błon i przysłon od f 22 do f 64 . Listopad to jeden z miesięcy w roku z najmniejszą ilością światła w ciągu dnia, więc postanowiłem użyć błony Rollei RPX 400 o czułości ISO 4...

Warszawska Praga - 12 listopada 2022

Praga, prawobrzeżna dzielnica Warszawy, miała szczęście pozostać praktycznie nietkniętą działaniami dwóch warszawskich powstań - Powstania w Gettcie w 1943 roku i Powstania Warszawskiego w 1944 - które doprowadziły do unicestwienia lewobrzeżnej tkanki miejskiej w 80%. Po 1945 roku, przez długie lata, Praga była zamieszkana, w dużej mierze, przez jej ludność rdzenną. Nieszczęściem tej części miasta, był jej nieformalny status, dzielnicy niższej kategorii. Skutkowało to pewną hermetycznością zamieszkującej ją ludności, traktowanej przez mieszkańców części lewobrzeżnej, z wzajemnością zresztą, z dystansem i wręcz obawą. Mówiono jednak, że Praga, po 1945 roku, pozostała jedyną, autentyczną dzielnicą Warszawy. Status dzielnicy niższej kategorii powodował liczne zaniedbania cywilizacyjne, widoczne gołym okiem. Np. w połowie lat 70. wagony tramwajowe starego typu, wciąż jeździły, na prawobrzeżnych liniach "3" i "21", kiedy już w lewobrzeżnej części miasta, od dawna, funkcj...

Cisza

Spotkałem się z pytaniem: Dlaczego moje pokazy zdjęć (slide shows) na YouTube, nie mają ścieżki dźwiękowej, nie mają tła muzycznego, są milczące? Powiem szczerze, że na początku, kiedy opublikowałem pierwsze z nich, trochę brakowało mi podkładu muzycznego. Nie wiedziałem, jaki rodzaj muzyki wybrać, żeby najbardziej pasował, do klimatu pokazu i nie dodawałem żadnego. Z biegiem czasu, doszedłem do wniosku, że żadna muzyka, nie jest potrzebna, ani dla uzupełnienia, ani dla wzmocnienia pokazu zdjęć!  Wszędzie jesteśmy epatowani miliardami obrazów wraz z dodatkowym przekazem dźwiękowym. Nie potrafimy choć przez chwilę skupić się na jednym. Muzyki słuchamy, oglądając obrazy. Obrazy oglądamy, słuchając muzyki. Nie potrafimy trzech minut poświęcić, na jeden rodzaj wrażeń? Od pewnego czasu, zacząłem dodawać specjalną uwagę w opisie moich video: Note: The slideshow = video without sound = silent movie . Moim zdaniem, najbardziej odpowiednim tłem, dla pokazu moich zdjęć, jest, po prostu, cisz...