Przejdź do głównej zawartości

I znowu prezenty...

Ja to jednak mam szczęście! W ostatnim czasie, dostałem kolejne dwa prezenty, dla fotografa-kolekcjonera. 

Pierwszy z nich (od brata) to szerokokątny obiektyw Meyer Optik Görlitz Orestegon 2.8/29 z mocowaniem M42 i automatyczną przysłoną. Obiektyw ma bardzo ładne, czyste szkła i jedną, niewielką wadę, mianowicie ma pierścień ustawień przysłony przesunięty o pół działki, czyli kiedy obiektyw jest otwarty do f2.8, to pierścień wskazuje pomiędzy 2.8 a 4, a kiedy obiektyw jest domknięty do f22, to pierścień, o pół działki, jest przesunięty poza skalę. Nadaje się więc do pracy, ale z zachowaniem wiedzy o błędzie i ostrożności. Ten obiektyw, jest bezpośrednim poprzednikiem obiektywu Pentacon 2.8/29 z możliwością przełączenia automatycznego trybu przysłony na manualny oraz posiadającym wielokrotne powłoki antyodblaskowe (MC). Ten drugi, również z mocowaniem M42, dostałem wraz z wieloma innymi artefaktami, od kpt. Janusza "Zbieraja" Zbierajewskiego. Wykorzystałem go zupełnie niedawno, do robienia zdjęć, na prywatnej, rodzinnej imprezie. Z tego względu nie pokażę zdjęć tutaj, ale wierzcie mi, że to bardzo dobry obiektyw, więc podobnie dobrym jest Orestegon.

Drugi prezent, dostałem od partnera mojej pierwszej żony!Wymarzony, przepiękny aparat Kodak Retina Reflex III z obiektywem Retina-Xenar 2,8/50 w pięknym, skórzanym futerale z chromowanymi okuciami! To jest cud sztuki inżynierskiej lat 60. XX wieku! Na przełomie lat 50/60 XX wieku firma Kodak musiała sprostać dużej konkurencji. W tamtym czasie, największym wyzwaniem było pokonanie konkurencji dwóch, małych i poręcznych, małoobrazkowych, jednoobiektywowych lustrzanek (SLR) produkowanych w RFN, przez firmy Voigtländer i Zeiss Ikon. To były aparaty Bessamatic i Contaflex. Odpowiedzią był w 1957 roku Kodak Retina Reflex, który zapoczątkował cała serię tych modeli produkowanych do 1974 roku.

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to bardzo wysoka jakość użytych materiałów i wykończenia. Aparat jest zaprojektowany i wykonany z najwyższą dbałością o wszelkie szczegóły i wielką dokładnością - po prostu biżuteria!

W odróżnieniu od wielu znanych i bardziej popularnych lustrzanek jednoobiektywowych, tamtych czasów, z migawkami roletowymi, aparat jest wyposażony w migawkę centralną Synchro-Compur, w której znajduje się bagnet DKL, do mocowania obiektywów wymiennych. Kodak Retina Reflex III mógł być wyposażony w obiektywy firm Rodenstock oraz Schneider Kreuznach - standardowy 50 mm, jak i szerokokątne i teleobiektywy.

Ciekawy jest sposób obsługi aparatu. Już dźwignia naciągu filmu/migawki jest inaczej umieszczona, niż zazwyczaj, czyli na spodniej stronie aparatu. Wbrew pozorom jest to bardzo wygodne! Zdecydowanie, najbardziej spektakularne jest sprzężenie nastaw czasów i przysłony - wydłużając czas migawki o jedną działkę, domykamy otwór przysłony o tyle samo, zachowując jednakowe wartości EV. Również, zupełnie odmiennie ustawia się przysłonę - zamiast pierścienia na obiektywie, jest zębate pokrętło poniżej obiektywu. Oczywiście, jest możliwość niezależnego ustawienia wartości przysłony i czasu otwarcia migawki, ale później, zmiana czasu migawki pociąga za sobą zmianę wartości otwarcia przysłony. W wizjerze widzimy obraz przy całkowicie otwartej przysłonie obiektywu - nie ma możliwości ręcznego ustawienia podglądu z przymkniętą przysłoną do zadanej wartości, czyli dostępny jest wyłącznie tryb automatycznej przysłony. Za to mamy interaktywny wskaźnik głębi ostrości, na pierścieniu obiektywu. To dwa czerwone pazurki, które zwierają się, lub rozwierają, wraz ze zmianami nastawień wartości przysłony wskazując aktualny zakres tej głębi! Nawet licznik klatek, jest odmienny, niż w innych aparatach, bo umieszczony na spodzie i zliczający, do tyłu, czyli pozostałe do końca filmu klatki, od 36 do 1. Tam również jest blokada i nie ma możliwości zrobienia większej, niż 36 liczby zdjęć, bez ręcznego przesunięcia licznika. 

Aparat wyposażony jest w samowyzwalacz, synchronizację elektronicznych lamp błyskowych, ale z kablem synchronizującym (cold shoe) no i selenowy światłomierz Gossen z odczytem wskazań, zarówno w wizjerze, jak i na górnej płycie aparatu.

Co ważne, lustro nie jest samopowrotne. Z wizjera możemy skorzystać dopiero po naciągnięciu migawki, a po jej zwolnieniu lustro zamyka się. To cecha wielu lustrzanek z tamtego czasu. Tutaj wynika ona z bardzo skomplikowanego mechanizmu: Aby otworzyć lustro w wizjerze, mechanizm musi zamknąć, specjalną klapką/zaślepką, dostęp światła do filmu, a zwalniając migawkę, najpierw usunąć lustro do pozycji spoczynkowej, unieść tę klapkę/zaślepkę i otworzyć migawkę na określony czas. Czasy otwarcia migawki, to od 1s do 1/500 s i (tryb bulb) B.

Najpierw myślałem, że aparat wymaga obsługi serwisowej, ale przy dłuższym obcowaniu z nim, stwierdziłem, że jest w 100% sprawny i właśnie idzie na testy z filmem, więc niedługo pojawi się relacja z tych prób! 

Darczyńcom serdecznie dziękuję! 

Zapraszam na mój profil Instagram

Poniżej zdjęcia:
Kodak Retina Reflex III
Trzy moje obiektywy o podobnej charakterystyce - po lewej na dole Meyer Optik Görlitz Orestegon 2,8/29.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Leica IIIa z 1939 roku - pierwsze wrażenia

Niedawno, w moje brudne łapy, trafiła kolejna "legenda" - aparat Leica IIIa z 1939 roku, wersja chrom, dostarczona z ciekawym, wysuwanym (składanym) obiektywem Leitz Wetzlar Summar 2/50 z 1935 roku o sześciolistkowej przysłonie, domykającej się do wartości f=12,5 . Aparat jest nieco zniszczony przez dotychczasowe użytkowanie, ale od razu wydawał się być sprawny. Migawka pracuje cicho i gładko, na wszystkich czasach, od 1 s do 1/1000 s . Moje obawy skupił obiektyw. Wydawał się nieco zamglony, ale nie przyjrzałem mu się dokładnie, tylko od razu do aparatu załadowałem film. Byłem bardzo niecierpliwy, chcąc zobaczyć pierwsze zdjęcia.  Aparat okazał się bardzo przyjemny w użyciu, co było dla mnie oczywistością. Sprawna Leica "musi" być przyjemna w użyciu. Może plamka dalmierza powinna być bardziej wyraźna, ale to sprzęt, który ma 86 lat. Sam chciałbym, w jego wieku, cieszyć się podobną sprawnością. Polubimy się. Na pewno! ...

Zlot Pod Kleszczami Kraba 2025 i stare aparaty

Zlot Pod Kleszczami Kraba , dawny Zlot Łodzi Polinezyjskich Proa , jest niezłą okazją dla fotografa, więc jak co roku, wziąłem ze sobą moje "zabytki", zapas materiałów negatywowych i trochę akcesoriów. Do małego plecaka zmieściły się trzy aparaty. To był Rolleiflex Automat z 1938 roku, który właśnie wrócił z naprawy i CLA oraz moje dwie Leiki - Leica Standard z 1932 z radzieckim Jupiterem-12 2.8/35 i Leica IIIa z 1939 roku z Elmarem 3.5/50 z 1935 roku. Dla Rolleiflexa miałem kilka rolek Fomapana 400 , które miałem zamiar naświetlić na ISO100 , bo wielokrotnie słyszałem, że taka procedura daje znakomite rezultaty w tym o wiele mniejsze ziarno. Dla aparatów małoobrazkowych miałem kasety z filmem Fomapan 100 , które zamierzałem naświetlić i wywołać zgodnie z ich czułością nominalną. Dla Elmara z Leicą IIIa i Tessara 3,5/75 w Rolleiflexie , miałem po kilka różnych filtrów, ale w sumie użyłem wyłącznie filtrów żółtych numer 2 .  Ju...

Bożonarodzeniowe prezenty, dla fotografa

Oczywiście, dla takiego fotografa, jak ja, czyli miłośnika starych aparatów i fotografii na filmie i błonach fotograficznych. Od mojej córki i jej męża, dostałem składany aparat mieszkowy o formacie negatywu 4,5x6 (6x4,5) cm , na błonę typu 120 . Przy bliższym przyjrzeniu się, okazało się, że jest to przedwojenna Balda Baldax z migawką Pronto (Original Gauthier - Alfred Gauthier Calmbach ) i trójelementowym(?) obiektywem Ernst Ludwig - Lausa/Dresden Vidanar 4,5/75 . Aparatu w tej konfiguracji, nie znalazłem nawet w encyklopedii . Są podobne, raczej późniejsze np. z 1933 . Jest to prawdopodobnie najstarszy model aparatu Balda Baldax Modell 00 , jeszcze z końca lat 20. XX wieku. Aparat jest raczej w kiepskim stanie. Był przechowywany w złych warunkach i widać na nim sporo rdzy, a pod okładzinami liczne tzw. Zeiss bumps - oznaki wewnętrznej korozji. Dorobiona jest dźwigienka spustu migawki. Urwany przycisk otwierania mieszka. Zdekompletowany, składany wizjer - brakuje tylnej soczewk...