Przejdź do głównej zawartości

Posty

Prezentacja w necie

Być może nie jest to najważniejszy problem, dla emeryta, który fotografuje starymi aparatami ze swojej niby kolekcji, następnie skanuje negatywy, by prezentować je w sieci. Generalnie, zainteresowanie moimi zdjęciami, jest bardzo niewielkie, ale tylko w ten sposób, moje zdjęcia docierają do odbiorców i to, bez przesady, na całym świecie! Zastanawiam się ostatnio: jaki sposób tej prezentacji jest najlepszy? Czy należy pokazywać, po prostu zdjęcia - bez dodatkowych ramek i passepartout, obcięte "do spadu"? Czy wręcz przeciwnie, zdjęcia powinny otrzymać oprawę? Taką oprawę, jak ramka i passepartout właśnie, jakbyśmy chcieli oprawić je przed sprzedażą, podarowaniem komuś, powieszeniem w pokoju, czy galerii, na ścianie? Czy po prostu, kwadratowe obramowanie, które od pewnego czasu, zacząłem dodawać do moich zdjęć, ze względu na domyślne obcinanie zdjęć do formy kwadratu, przez program Instagram? Próbuję też dodawać różne odcienie szarości tego obramowania, które zmieniają nieco na...
Najnowsze posty

Na zamówienie #2

Dwa lata, po I Komunii Świętej, mojej wnuczki Małgosi , przyszedł czas na podobną uroczystość jej młodszego brata, Grzesia. Tym razem zdecydowałem, że użyję innego aparatu z mojej kolekcji TLR , czyli RicohDiacord z około 1956 roku. Powody były dwa. Pierwszy, to że raz Rolleiflex mnie zawiódł i pomimo tego, że aparat jest już naprawiony, wolałem uniknąć stresu, jeśliby coś znowu miało pójść nie tak, podczas uroczystości. Drugi, to prognoza pogody - zapowiadano dzień bardzo chłodny, pochmurny i deszczowy. Po półtoramiesięcznej suszy, deszcz powinien być dla nas zbawieniem, ale w dużej mierze plenerowe święto, mogłoby być dla pamiątkowej fotografii trudne, a RicohDiacord ma sprawne sprzężenie synchronizacji z lampą błyskową i sanki coldshoe , do jej zamocowania. Pomyślałem sobie bowiem, że gdybym musiał robić zdjęcia w trudnych warunkach oświetleniowych (pochmurny dzień i cień pod drzewami, albo nawet we wnętrzach) to pomoże mi to wywiązać się z powierzonego zadania. Pogoda, rzecz...

System?!

Od kiedy bardziej świadomie zajmowałem się fotografią, rozumiałem, że nie tylko aparat fotograficzny, jest konieczny do wykonywania zdjęć. Do każdego rodzaju fotografii, potrzebujemy innego sprzętu i nie dotyczy to jedynie kompletu obiektywów. Ta niezaspokojona potrzeba doskwierała mi szczególnie, podczas studiów na Wydziale Wzornictwa Przemysłowego warszawskiej ASP, gdzie spotkałem się z koniecznością dokumentowania moich rzeźb i obrazów z pracowni ogólnoplastycznych , ale głównie podczas procesu projektowego i dokumentowania projektów wzorniczych i graficznych w pracowniach projektowych.  W czasach, zanim do małych pracowni projektowych, a tym bardziej studentów, trafiły komputery osobiste z oprogramowaniem graficznym do projektowania np. logo, czy opakowań, albo programami CAD do projektowania produktów w 3D i tworzenia ich dokumentacji technicznej w 2D, wszystko to wymagało wielu godzin pracy ręcznej, ale często w sukurs przychodziła fotografia np. możliwość tworzenia fotomonta...

Kodak Retina Reflex III - subiektywna ocena

Pomimo tego, że test tego aparatu z filmem zrobiłem wkrótce po jego otrzymaniu , to ten materiał musiał przeleżeć aż do tej pory, bo kolejka okazała się być długa.  A przyjemność z jego prób miałem naprawdę dużą. Aparat okazał się być w 100% sprawny! Nawet selenowy światłomierz daje prawidłowe wskazania, co przy tym wieku sprzętu, jest raczej rzadkością. Prawdopodobnie, aparat nie był długo używany i przeleżał w zamknięciu w suchych warunkach, co pozwoliło na zachowanie sprawności światłomierza i innych podzespołów.  Podstawowy opis aparatu, był już w podanym wyżej artykule, więc skupię się tutaj na subiektywnej ocenie. Np. ergonomia. Wszystkie funkcje obsługiwane są w zasięgu palców obu, głównie prawej, dłoni. Ale, dla kogoś, kto używa różnego sprzętu, może być problemem, że prawie wszystko obsługuje się inaczej, niż w większości aparatów. Zwłaszcza, kiedy potrzebujesz szybko zrobić zdjęcie, tutaj poszukujesz właściwego pokrętła i właściwej dźwigni. Wyobrażam sobie, że gdyby...

Powojenna Balda Baldina

Niedawno zorientowałem się, że nie było artykułu o tym małym aparaciku , który zaciekawił mnie pewnymi szczegółami i okazuje się, że może być interesującym przykładem historii. Balda Baldina , bo o ten aparat chodzi, małoobrazkowa, mieszkowa kamera, była produkowana w latach 30. XX wieku przez firmę  Balda-Werk Max Baldeweg w Laubegast, niedaleko Drezna. Wcześniej opisywałem historię przy okazji prezentacji zmodyfikowanego aparatu Belca Beltica - po zmianie nazwy upaństwowionej w NRD firmy, na Belca , od 1951 roku produkowano kolejne wersje tego aparatu pod tą nazwą, a firma Balda , pod nazwą  Balda-Werk Bünde  działała dalej w Niemczech Zachodnich, produkując swoje aparaty . Tutaj mamy jednak aparat wykazujący cechy wersji przedwojennej i początkowo, nawet myślałem, że mam do czynienia z aparatem wyprodukowanym w latach 30. XX wieku. Sprawdziłem jednak numer seryjny obiektywu Carl Zeiss Jena Tessar 3,5/50 z czerwoną literą "T" , jako oznaczeniem powłok antyodblasko...

Zorki-4 i Jupiter-8 po naprawie

Niedawno zamieściłem dość rozpaczliwy blog o tym, że z powodu awarii dalmierza w mojej Zorki-4 z 1966 roku, musiałem ratować zdjęcia, dodając szumy do slideshow, żeby dodatkowym efektem uzasadnić ich nieostrość.  Wcześniej, zaraz po wykryciu awarii, poprosiłem o pomoc w naprawie tego aparatu. Mam ich w mojej niby kolekcji  cztery * , różniące się szczegółami egzemplarze i wyglądało na to, że to ostatni mój prawidłowo działający aparat tego typu. Problem jest z nimi taki, że koszt profesjonalnej naprawy zwykle przewyższa wartość samego aparatu, a mając przychody z kiepskiej dość emerytury, muszę mocno kontrolować wydatki. Dlatego potrzebny jest do tego uzdolniony hobbysta, który potrafi i lubi robić właśnie takie naprawy.  Na jednej z fejsbukowych grup, pojawił się szeroki odzew kolegów, którzy zainteresowali się moją sprawą. Jestem im naprawdę wdzięczny. Najszybszym był kolega, pod nickiem Maciek Levis . Szybko i sprawnie naprawił i wyczyścił dalmierz, a naprawa...

Kodak Retina z 1939 roku #2

Po pewnym czasie użytkowania mojego ślicznego Kodaka Retina i jego długiego stania na półce, okazało się, że migawka zacina się na dłuższych czasach, a mieszek doraźnie zaklejony czarną taśmą izolacyjną, jednak przepuszcza światło. A tak lubię nim fotografować ... Już jakiś czas temu, znany na fejsbukowych grupach o fotografii na filmie serwisant, ukrywający się pod nickiem MeoptaFlex , zreperował i wyregulował migawkę, jednak musiałem samodzielnie zakleić dziurę w mieszku. Wcześniej udało mi się to zrobić w aparaciku Balda Baldina  z 1949 * (?) roku ( __*) Ojej, nie ma wciąż o nim żadnego artykułu na blogu, więc trzeba będzie to nadrobić!  Również w sprawie jego datowania. ) więc postanowiłem tutaj ponowić sposób naprawy za pomocą wklejenia czarnego papieru w miejscu sporej dziury w mieszku.  Zaraz po mojej naprawie mieszka, załadowałem film Fomapan 100 , żeby sprawdzić szczelność. Tak powstały najnowsze sesje wiosenne, które niżej zaprezentuję.  Obiekty...