W związku z tym, że jestem uziemiony, a materiały fotograficzne są drogie, zastanawiam się, czy nie zrobić serii filmików prezentujących moje aparaty. Pokazać z bliska, jak działają itp. Mam do dyspozycji cyfrowy aparat fotograficzny Kodak Pix Pro z możliwością nagrywania wideo. Nie jest on wysokiej klasy, a np. auto zoom, czasem nie potrafi złapać ostrości. Ale taki jest i lepszego, na pewno, przez dłuższy czas, nie będzie. Część prezentacji można wykonać smartfonem i wcale nie jestem przekonany, że będą one gorsze, od tych z aparatu. Mogą być lepsze! Na początek spróbowałem zrobić film o najstarszym aparacie w mojej malutkiej kolekcji, czyli stuletnim Kodaku No.2 Autographic Brownie - mieszkowej, kamerze na błonę zwojową formatu 120 . Ten fajny, kieszonkowy aparacik, już wcześniej opisywałem i pokazywałem na blogu zdjęcia nim zrobione, więc dzisiaj tylko linki do poprzednich artykułów. Przede wszystkim - filmik! Mam duże opory i wątpliwości. Zdawałem sobie sprawę, ż...
Być może nie jest to najważniejszy problem, dla emeryta, który fotografuje starymi aparatami ze swojej niby kolekcji, następnie skanuje negatywy, by prezentować je w sieci. Generalnie, zainteresowanie moimi zdjęciami, jest bardzo niewielkie, ale tylko w ten sposób, moje zdjęcia docierają do odbiorców i to, bez przesady, na całym świecie! Zastanawiam się ostatnio: jaki sposób tej prezentacji jest najlepszy? Czy należy pokazywać, po prostu zdjęcia - bez dodatkowych ramek i passepartout, obcięte "do spadu"? Czy wręcz przeciwnie, zdjęcia powinny otrzymać oprawę? Taką oprawę, jak ramka i passepartout właśnie, jakbyśmy chcieli oprawić je przed sprzedażą, podarowaniem komuś, powieszeniem w pokoju, czy galerii, na ścianie? Czy po prostu, kwadratowe obramowanie, które od pewnego czasu, zacząłem dodawać do moich zdjęć, ze względu na domyślne obcinanie zdjęć do formy kwadratu, przez program Instagram? Próbuję też dodawać różne odcienie szarości tego obramowania, które zmieniają nieco na...