Dwa lata, po I Komunii Świętej, mojej wnuczki Małgosi , przyszedł czas na podobną uroczystość jej młodszego brata, Grzesia. Tym razem zdecydowałem, że użyję innego aparatu z mojej kolekcji TLR , czyli RicohDiacord z około 1956 roku. Powody były dwa. Pierwszy, to że raz Rolleiflex mnie zawiódł i pomimo tego, że aparat jest już naprawiony, wolałem uniknąć stresu, jeśliby coś znowu miało pójść nie tak, podczas uroczystości. Drugi, to prognoza pogody - zapowiadano dzień bardzo chłodny, pochmurny i deszczowy. Po półtoramiesięcznej suszy, deszcz powinien być dla nas zbawieniem, ale w dużej mierze plenerowe święto, mogłoby być dla pamiątkowej fotografii trudne, a RicohDiacord ma sprawne sprzężenie synchronizacji z lampą błyskową i sanki coldshoe , do jej zamocowania. Pomyślałem sobie bowiem, że gdybym musiał robić zdjęcia w trudnych warunkach oświetleniowych (pochmurny dzień i cień pod drzewami, albo nawet we wnętrzach) to pomoże mi to wywiązać się z powierzonego zadania. Pogoda, rzecz...
Od kiedy bardziej świadomie zajmowałem się fotografią, rozumiałem, że nie tylko aparat fotograficzny, jest konieczny do wykonywania zdjęć. Do każdego rodzaju fotografii, potrzebujemy innego sprzętu i nie dotyczy to jedynie kompletu obiektywów. Ta niezaspokojona potrzeba doskwierała mi szczególnie, podczas studiów na Wydziale Wzornictwa Przemysłowego warszawskiej ASP, gdzie spotkałem się z koniecznością dokumentowania moich rzeźb i obrazów z pracowni ogólnoplastycznych , ale głównie podczas procesu projektowego i dokumentowania projektów wzorniczych i graficznych w pracowniach projektowych. W czasach, zanim do małych pracowni projektowych, a tym bardziej studentów, trafiły komputery osobiste z oprogramowaniem graficznym do projektowania np. logo, czy opakowań, albo programami CAD do projektowania produktów w 3D i tworzenia ich dokumentacji technicznej w 2D, wszystko to wymagało wielu godzin pracy ręcznej, ale często w sukurs przychodziła fotografia np. możliwość tworzenia fotomonta...