Niedawno zamieściłem dość rozpaczliwy blog o tym, że z powodu awarii dalmierza w mojej Zorki-4 z 1966 roku, musiałem ratować zdjęcia, dodając szumy do slideshow, żeby dodatkowym efektem uzasadnić ich nieostrość. Wcześniej, zaraz po wykryciu awarii, poprosiłem o pomoc w naprawie tego aparatu. Mam ich w mojej niby kolekcji cztery * , różniące się szczegółami egzemplarze i wyglądało na to, że to ostatni mój prawidłowo działający aparat tego typu. Problem jest z nimi taki, że koszt profesjonalnej naprawy zwykle przewyższa wartość samego aparatu, a mając przychody z kiepskiej dość emerytury, muszę mocno kontrolować wydatki. Dlatego potrzebny jest do tego uzdolniony hobbysta, który potrafi i lubi robić właśnie takie naprawy. Na jednej z fejsbukowych grup, pojawił się szeroki odzew kolegów, którzy zainteresowali się moją sprawą. Jestem im naprawdę wdzięczny. Najszybszym był kolega, pod nickiem Maciek Levis . Szybko i sprawnie naprawił i wyczyścił dalmierz, a naprawa...
Po pewnym czasie użytkowania mojego ślicznego Kodaka Retina i jego długiego stania na półce, okazało się, że migawka zacina się na dłuższych czasach, a mieszek doraźnie zaklejony czarną taśmą izolacyjną, jednak przepuszcza światło. A tak lubię nim fotografować ... Już jakiś czas temu, znany na fejsbukowych grupach o fotografii na filmie serwisant, ukrywający się pod nickiem MeoptaFlex , zreperował i wyregulował migawkę, jednak musiałem samodzielnie zakleić dziurę w mieszku. Wcześniej udało mi się to zrobić w aparaciku Balda Baldina z 1949 * (?) roku ( __*) Ojej, nie ma wciąż o nim żadnego artykułu na blogu, więc trzeba będzie to nadrobić! Również w sprawie jego datowania. ) więc postanowiłem tutaj ponowić sposób naprawy za pomocą wklejenia czarnego papieru w miejscu sporej dziury w mieszku. Zaraz po mojej naprawie mieszka, załadowałem film Fomapan 100 , żeby sprawdzić szczelność. Tak powstały najnowsze sesje wiosenne, które niżej zaprezentuję. Obiekty...