Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2026

Z czym na wakacje?

Moja maleńka kolekcja zawiera ponad 50 aparatów fotograficznych. Wśród nich są takie, które niedomagają, ale spora część z nich, jest całkowicie sprawna. W sierpniu wybieramy się z Kasią na wyjazd i powinienem zdecydować się, jakimi aparatami chciałbym, podczas tego wyjazdu robić zdjęcia. Ostatnio brałem ze sobą jakiś TLR  i aparat małoobrazkowy.  Zeszłym razem był to Rolleiflex Automat z 1938 z Tessarem 3,5/75 i zestaw filtrów, a do tego moje dwie Lajki  -  IIIa z 1939 z Elmarem 3,5/50 z 1935 wraz z kilkoma filtrami i Standard z 1932 z radzieckim, szerokokątnym Jupiterem-12 2,8/35 . To był bardzo fajny zestaw i już myślałem, że wezmę te same aparaty z tymi samymi filtrami. Pomyślałem jednak sobie, że przecież mogę coś zmienić i dodać np. Prakticę  albo Exaktę z jakimś teleobiektywem i innym szerokokątnym, co dałoby mi więcej swobody w wyborze ogniskowej. A może Minoltę od Zbieraja , której bardzo dawno nie używałem, a to jest naprawdę świetny aparat ze zn...

FED-2 z 1968 roku - prezent dla kolekcjonera

Kolega Krzyś Mnich z Forum żeglarskiego , zrobił mi wielką niespodziankę i ogromną przyjemność, a mianowicie sprezentował mi aparat FED-2 z 1968 roku z lantanowym obiektywem FED I-61 2.8/50 ( Industar-61 ) "Zebra" w komplecie kolekcjonerskim! To znaczy, aparat bardzo mało używany, więc w bardzo dobrym stanie, w pięknym, skórzanym futerale, oryginalnym, tekturowym pudełku wraz z instrukcją dla użytkownika i kompletem dokumentów, tak zwanych paszportów, czyli dokumentów akceptacji kontroli technicznej, aparatu i obiektywu.  To prawdziwa gratka kolekcjonerska, albowiem jak już kiedyś pisałem, pierwsze odchodzą w niebyt właśnie pudełka i dokumenty papierowe. Następne w kolejności są instrukcje obsługi. Później znikają skórzane futerały, a najtrwalsze są same, wykonane z metalu aparaty i ich obiektywy. Podobno niektóre pudełka i paszporty są tak rzadkie, że ich ceny aukcyjne bywają bardzo wysokie. Tym bardziej cieszy mnie taki, kolekcjonerski komplet.  Jak udało się ustalić,...

Zdjęcia, błędy, awarie i naprawy - my TLR story #23

Wróciłem do zdjęć moim Rolleiflexem Automatem z 1938 roku i wszystko wydawało się być w zupełnym porządku. No, może, poza pierwszą klatką. Zbyt często, pierwsze klatki błon średnioformatowych typu 120 , mam w połowie zaświetlone i z paprochami widocznymi na skanach. To nie może być awaria aparatu, lecz błąd użytkownika, czyli mój. Wygląda na to, że zbytnio rozwijam papier ochronny, podczas ładowania błony do aparatu. A wydawało mi się, że jestem wystarczająco ostrożny, Muszę bardziej uważać! Nie może być tak, że tracę jedną klatkę z 12. już na samym wstępie! Tym razem, był to fajny, bo kontrastowy, z ciekawym światłem i wyrazistymi chmurami na niebie, kadr. Pokazuję go, pomimo tego błędu, po lekkim skadrowaniu, więc odcięciu większości  zaświetlonej jego części. A reszta, jest oczywiście niezła, ale warunki oświetleniowe były już mniej ciekawe, więc... Chciałem ponownie wziąć w plener mojego RicohDiacord z 1956 roku. Pod wieloma względami wydawał mi się lepszym, wygodniej...

Agfa Isolette I - nowe otwarcie

Czasem marzy mi się, żeby ponownie spróbować fotografować aparatem, który od dłuższego czasu stoi na półce, a kiedyś miałem wiele radości z jego używania - by przypomnieć sobie tamte wrażenia.   Tym razem, do ręki wziąłem, opisywaną już tutaj na blogu , nie raz , Agfę Isolette I z 1956 roku. Mieszkowy aparat średnioformatowy, na błonę zwojową typu 120 , robiący zdjęcia w formacie 6x6 , wyposażony w obiektyw Agfa Agnar 4,5/85 i migawkę Vario - B , 1/25 , 1/50 i 1/200 s . Zanim udało mi się powrócić do fotografowania lustrzankami dwuobiektywowymi, to właśnie Agfa Isolette I , była moim ulubionym aparatem średnioformatowym 6x6 . Było to potwierdzone, nie tylko moimi odczuciami, ale również wykonanymi tym aparatem zdjęciami - dobrej jakości technicznej. Również tym razem, bardzo przyjemnie  mi się nią fotografowało - głównie w sferze prywatnej, więc mało zdjęć publikuję, ale naprawdę, wszystkie są OK. Nie będę się rozpisywał, bo już wcześniej wszystko było. Tutaj jest li...