Przejdź do głównej zawartości

Kodak Retina Reflex III - subiektywna ocena

Pomimo tego, że test tego aparatu z filmem zrobiłem wkrótce po jego otrzymaniu, to ten materiał musiał przeleżeć aż do tej pory, bo kolejka okazała się być długa. 

A przyjemność z jego prób miałem naprawdę dużą. Aparat okazał się być w 100% sprawny! Nawet selenowy światłomierz daje prawidłowe wskazania, co przy tym wieku sprzętu, jest raczej rzadkością. Prawdopodobnie, aparat nie był długo używany i przeleżał w zamknięciu w suchych warunkach, co pozwoliło na zachowanie sprawności światłomierza i innych podzespołów. 

Podstawowy opis aparatu, był już w podanym wyżej artykule, więc skupię się tutaj na subiektywnej ocenie. Np. ergonomia. Wszystkie funkcje obsługiwane są w zasięgu palców obu, głównie prawej, dłoni. Ale, dla kogoś, kto używa różnego sprzętu, może być problemem, że prawie wszystko obsługuje się inaczej, niż w większości aparatów. Zwłaszcza, kiedy potrzebujesz szybko zrobić zdjęcie, tutaj poszukujesz właściwego pokrętła i właściwej dźwigni. Wyobrażam sobie, że gdyby jednak Kodak Retina Reflex III był moim głównym aparatem, to wszystkie jego funkcje miałbym opanowane, na zasadzie pamięci mięśniowej i obsługiwałbym je automatycznie. 

Ergonomia nie wyklucza opanowania i nauczenia się odmiennej obsługi aparatu. Natomiast spotkałem się z opinią, że aparaty tej serii są overdesigned, że wszystko jest w nich niepotrzebnie, zbyt skomplikowane. Osobiście, nie uważam tak - to bardzo ciekawie, z wielką dbałością o szczegóły, zaprojektowany i wykonany aparat. 

Po kilku pierwszych kadrach, miałem coraz mniej problemów z poszukiwaniem właściwego pokrętła, czy dźwigni, żeby zrobić kolejne zdjęcie. Dzięki matówce z klinem, prawie zawsze, dobrze ustawiałem ostrość, a kadrowanie również było bardzo przyjemne. Chyba jedyne, co mi się nie udało to ustawianie ostrości w punkt za pomocą klina, które przy otwartej przysłonie nie pozwalało na ustawienie głębi ostrości "od-do", którą tak bardzo lubię w aparatach z celownikiem lunetkowym i skalą głębi ostrości. Lustrzanka, niejako wymusza ostrzenie w punkt i dwa widoki Pałacu Kultury, dostały ostrość na pierwszym planie, a fotografując np. Leicą Standard, czy Kodakiem Retina no 143, ustawiłbym sobie, aby oba plany były równie ostre, bo tak właśnie chciałem, a nie wyszło. Znowu - kwestia przyzwyczajenia i wprawy w użytkowaniu aparatu. A w pozytywnych rezultatach prób, na pewno pomogły mi znakomite warunki oświetleniowe.

Do kompletu, powinienem mieć jeszcze przynajmniej dwa obiektywy - szerokokątny i teleobiektyw. Zresztą, niedawno doszedłem do wniosku, że zamiast kolekcji 50. aparatów, powinienem mieć np. trzy w 100% sprawne aparaty, ale z pełnym asortymentem akcesoriów i obiektywów każdy. No, niby tak byłoby zdrowiej, ale zabawa jest zabawą...

Niech przemówią zdjęcia:
Najpierw, ponownie portret Kodaka Retina Reflex III.
Kilka przykładowych kadrów.
I slide show na moim kanale YouTube oraz zaproszenie na mój profil Instagram, gdzie wkrótce wszystkie zdjęcia się pojawią.


 







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bożonarodzeniowe prezenty, dla fotografa

Oczywiście, dla takiego fotografa, jak ja, czyli miłośnika starych aparatów i fotografii na filmie i błonach fotograficznych. Od mojej córki i jej męża, dostałem składany aparat mieszkowy o formacie negatywu 4,5x6 (6x4,5) cm , na błonę typu 120 . Przy bliższym przyjrzeniu się, okazało się, że jest to przedwojenna Balda Baldax z migawką Pronto (Original Gauthier - Alfred Gauthier Calmbach ) i trójelementowym(?) obiektywem Ernst Ludwig - Lausa/Dresden Vidanar 4,5/75 . Aparatu w tej konfiguracji, nie znalazłem nawet w encyklopedii . Są podobne, raczej późniejsze np. z 1933 . Jest to prawdopodobnie najstarszy model aparatu Balda Baldax Modell 00 , jeszcze z końca lat 20. XX wieku. Aparat jest raczej w kiepskim stanie. Był przechowywany w złych warunkach i widać na nim sporo rdzy, a pod okładzinami liczne tzw. Zeiss bumps - oznaki wewnętrznej korozji. Dorobiona jest dźwigienka spustu migawki. Urwany przycisk otwierania mieszka. Zdekompletowany, składany wizjer - brakuje tylnej soczewk...

Siostry przyrodnie

Dwa, średnioformatowe aparaty miechowe.  O większym z nich pisałem już wcześniej i nawet robiłem nim zdjęcia . To Ercona - powojenna, wschodnioniemiecka kopia aparatu  Zeiss Ikon Ikonta 521/2 - Ikonta C , na błonę zwojową typu 120 i format negatywu 6x9 . Kopia, bo produkcja jej została, decyzją polityczną wdrożona, na podstawie zachowanych dokumentacji i przedwojennych egzemplarzy, w fabryce firmy Zeiss , w której nigdy wcześniej ten aparat nie był produkowany. Aparat łudząco przypomina oryginał i pewnie, gdyby nie wytłoczony na okładzinie malutki napis Ercona , nie przyszłoby mi do głowy, że to enerdowska kopia. Po moich próbach przywrócenia go do życia i pierwszym teście, stał jednak na półce, albowiem okazało się, że migawka zacina się w niektórych położeniach, co groziło zepsuciem kolejnych kadrów. Po dłuższym czasie, zdecydowałem się prosić kolegę, który serwisuje takie cuda, aby mi ją naprawił zgodnie ze sztuką. Okazja była taka, że trafiła mi się przyrodnia siostra t...

6x6 i "perfekcja" - Box Camera Revolution #3

Wychodząc w plener z Baldą Baldax , na próby ze światłoczułą błoną Fomapan400 , zapragnąłem powtórzyć sesję z nieco młodszym, ale równie prostym aparatem, jakim jest mój Voigtlander Brillant V6 . Spodziewałem się uzyskać nieco podobny "vintage look", do tego uzyskanego z Baldy , z tym że w kwadratowym formacie. Zamierzałem utworzyć osobny wpis o mojej "filozofii" i rozumieniu mojego własnego fotografowania. Było o względnej trwałości zdjęć utrwalonych w formie papierowej i o równie względnej nietrwałości obrazów fotograficznych istniejących jedynie wtedy, kiedy są generowane na ekranach komputerów i smartfonów. Było o wzruszeniach niedoskonałościami amatorskich i zawodowych zdjęć sprzed wielu lat, które nierzadko wciąż zalegają nasze szuflady.  Było też o perfekcji i o tym, że ta zabija spontaniczność . Dokonując wyboru zdjęć, do jakiejkolwiek prezentacji, nieważne, czy chodzi o wystawę w galerii, czy tylko o pokazanie znajomym, na Facebooku , czy Instagramie , sel...