Przejdź do głównej zawartości

Posty

Ercona - "naprawa" i pierwsze próby

Po pierwszym przyjrzeniu się składanemu aparatowi Zeiss Ikon Ercona , wydaje się, że mamy do czynienia z przedwojenną Ikontą lub Nettarem , ale to jednak, zupełnie inny aparat. W internecie znalazłem artykuł, na temat historii powojennej Ercony - jej produkcja, na terenie radzieckiej strefy okupacyjnej, została przygotowana od zera w zakładzie, który nigdy wcześniej nie miał do czynienia z aparatami tego typu - skopiowano przedwojenny model Ikonta 521/2 - Ikonta C . Co do mojego egzemplarza: migawka była kompletnie martwa, nie odpowiadała na naciśnięcie spustu, nie otwierała się, na żadnym z czasów. Na listkach migawki, widoczne są kropki nalotu korozji. Obiektyw miał "wspaniale" rozwiniętego, w jego wnętrzu, grzyba. Pleśń była również  wewnątrz  mieszka aparatu. Korpus miał liczne otarcia czarnego lakieru i odstające okładziny. Na szczęście, mieszek wyglądał na szczelny. Pisałem już, że nie jestem naprawiaczem aparatów fotograficznych, powiem więcej, jestem antytalentem ...

Wspomnienia z wakacji - Leica Standard i APX400

Zostało mi jeszcze kilkanaście niepublikowanych wcześniej zdjęć z letnich wakacji, wykonanych moją Leicą Standard ( Modell E ) ze składanym, radzieckim obiektywem Industar-22 3.5/50 z zielono-żółtym filtrem (pochodzącym z aparatu Reflekta II , należącego kiedyś dawno, do mojego Ojca) na czarno białym filmie AgfaPhoto APX400 . To zdjęcia z naszego wyjazdu, na udokumentowany już wcześniej, zarówno tutaj na blogu, jak i na moim kanale YouTube , Zlot Pod Kleszczami Kraba w Rzucewie . Podczas naszego pobytu na Zlocie , robiliśmy również wyjazdy turystyczne, po najbliższej okolicy, odwiedzając m. in. Osłonino, Puck, Krokową, Kłanino i Kuźnicę i wtedy właśnie zrobiłem te zdjęcia. O mojej Leice pisałem już kilka razy, ale chyba, jeszcze nie pisałem o użytym przeze mnie materiale negatywowym, jakim był wtedy film AgfaPhoto APX400 - podobno bezpośrednia kontynuacja filmu AGFA APX400 . Zasadniczo, wolałbym film bardziej kontrastowy, od APX400 , bo uzyskane prosto ze skanera obrazy, są zdecyd...

Leica Standard, czyli Zlot pod Kleszczami Kraba 2022 analogowo

Pisałem ostatnio , że na Zlocie pod Kleszczami Kraba 2022 robiłem zdjęcia dwiema dwuobiektywowymi lustrzankami ( Reflekta II i Start-B ) i swoją Leicą Standard z 1932. Tak, jak np. zdjęcia wykonane np. Startem-B bardzo mi się podobają, tak mam bardzo ambiwalentne uczucia, na temat zdjęć wykonanych Leicą . I to nie jest problem aparatu, tylko zastosowanego, "z braku laku", materiału negatywowego, jakim jest Agfa APX 400 , o którym już pisałem, że nie jest moim ulubionym materiałem. W sumie wykonałem nim dwie rolki, obie Leicą z radzieckim obiektywem Industar-22 3.5/50 . Pierwszą, jakiś czas temu, z filtrem żółtym, tę ostatnią z filtrem żółto-zielonym. Agfa APX 400 , jest negatywem wybitnie mało kontrastowym i tworzy szaro-szare obrazy. To można nieco skorygować kontrastowym wywołaniem, no i oczywiście w ciemni, wybierając papier Extra Twardy , lub dzisiaj, papier Ilford Multigrade , naświetlając powiększenie z użyciem filtra do wysokiego kontrastu. Na razie, muszę korygow...

My TLR story #6 czyli Zlot pod Kleszczami Kraba 2022 analogowo

Nurty moich zainteresowań przenikają się, co uważam za bardzo naturalne - na tygodniowy, wakacyjny wyjazd, na Zlot pod Kleszczami Kraba 2022 (d. Zlot Proa) jak i poprzednio, wziąłem moje stare aparaty. Tym razem, były to moje oba TLR -y, czyli Reflekta II i Start-B , czyli format 6x6, oraz Leica Standard , czyli mały obrazek. Spodziewałem się pięknych tematów do zdjęć. Niespodzianką, były dla mnie użyte materiały negatywowe. Prawdopodobnie, z powodu zwiększonego, wakacyjnego popytu, zniknęły z półek mojego ulubionego sklepu, negatywy Fomapan 100 i musiałem, do średniego formatu, posłużyć się sporo droższymi Kodak T-MAX 100 Professional . Mały obrazek wyszedł tanio, bo w cenie Fomapanu kupiłem Agfa APX 400 - już wcześniej wiedziałem, że to nie jest mój ulubiony materiał, ale „na bezrybiu...” Kilka dni w Rzucewie i nad Zatoką Pucką, zaowocowało 24. zdjęciami z moich dwóch lustrzanek dwuobiektywowych i warto znowu napisać subiektywne porównanie tych dwóch aparatów. Ale, przede w...

A jednak Leica!

Różne można znaleźć opinie, zarówno o aparatach Leica , jak i o fotografach posługujących się aparatami tej marki. Leica , to marka, pod wieloma względami, kultowa. Po pierwsze, Leica była pierwszym w historii aparatem, przystosowanym do pracy na perforowanym filmie kinowym 35 mm – tzw. małoobrazkowym o klatce formatu 24x36 mm . Leica jest również, chyba najczęściej kopiowanym aparatem na całym świecie. Skąd różne opinie? Nie da się ukryć, że aparaty Leica , wykonane są w sposób perfekcyjny i należą do drogich i luksusowych, a optyka firmy Leitz i marki Leica , uznana jest, za bardzo ostrą i wręcz doskonałą i jest również bardzo droga. Stąd bywa podejrzenie, że użytkownicy aparatów Leica , to osoby snobujące się, na drogi, luksusowy sprzęt, a przecież inne firmy produkują sprzęt równie dobry, niejednokrotnie jednak, o wiele tańszy, więc bardziej dostępny, dla "zwykłego" człowieka. O historii mojej Leici (czytaj: "lajki" !) pisałem już wcześniej , chyba również...

Belca Beltica

Pisałem już wcześniej , że dostałem kilka starych aparatów fotograficznych, do oceny ich sprawności, przed ewentualną sprzedażą. Jednym z nich była Belca Beltica – bardzo ciekawy, mały, składany, mieszkowy aparacik, przystosowany do filmu 135 (35 mm) będący powojenną, wschodnioniemiecką (NRD) kontynuacją podobnych aparatów produkowanych, przez firmę Balda-Werk Max Baldeweg w Dreźnie i pochodzi z pierwszej połowy lat 50. XX wieku. Ten egzemplarz, jest wyposażony w migawkę centralną Cludor 1 – 1/200 s + B z obiektywem E. Ludwig Meritar 2.9/50 z przysłoną o wartościach 2.9 - 16 . Bardzo interesujący i rzadko spotykany w podobnych aparatach, jest lunetkowy wizjer-celownik z korekcją paralaksy, umożliwiający fotografowanie przedmiotów odległych o 40 cm od aparatu. Aparat ma ładnie zachowany, wymagający drobnych napraw, skórzany futerał, brakuje metalowej śruby do gniazda statywu, oraz zachowaną broszurę z instrukcją obsługi aparatu i niesprawny wężyk spustowy. W aparacie był załadowany...

My TLR story #5

Dzisiaj moje dwie lustrzanki dwuobiektywowe i ich niby porównanie . Niby, bo zdjęcia były robione w różnych warunkach i w różnych miejscach, ale udało się porównać np. niezawodność, a raczej zawodność, blokady podwójnej ekspozycji w Reflekcie II z uważnym ustawianiem klatek w fabrycznie pozbawionym takiej blokady Starcie-B . Trzy klatki z Reflekty II zostały naświetlone podwójnie, pomimo blokady podwójnego naświetlenia. 12 klatek ze Starta-B zostało naświetlonych poprawnie - pojedynczo. Przy okazji, potwierdziłem, że posiadane przeze mnie filtry żółty i żółto-zielony , będące pamiątkami po Ojcu, pochodzą z jego Reflekty II z 1954 roku. Ojciec sprzedał ją, ale kupił swoją Leicę Standard i zachował te filtry. One nie pasowały do Leici , ale Ojciec był wynalazcą i stworzył osłonę przeciwsłoneczną na obiektyw Industar-22 , która jest jednocześnie mocowaniem filtrów. Wszystkie zdjęcia z Reflekty II zostały wykonane z użyciem filtra żółtego . Coś ...