Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Królowa" vs Reflekta II??? Czyli: My TLR story #9

Nie, takie porównania są pozbawione sensu, więc porównania nie będzie! Po prostu, miałem okazję, pożyczoną od kolegi Roberta lustrzanką dwuobiektywową Mamiya C33 Professional , zwaną "Królową" , zrobić kolejną rolkę. Prawie jednocześnie, załadowałem błonę do swojej Reflekty II i robiłem zdjęcia tymi dwoma aparatami - prawie równolegle. Błony wywołałem również, bezpośrednio, jedna po drugiej i razem oddałem do skanowania. Miałem więc, dwie wywołane błony, po 11 - tak wyszło - zdjęć, do porównań, i świeże wrażenia z pracy obydwiema kamerami z rodziny TLR , które, jak się okazuje, poza dostosowaniem do tego samego typu błon 120 , bardzo niewiele łączy. Mamiya C33 Professional Ponownie, miałem poważne wrażenia z pracy z poważnym, profesjonalnym sprzętem! Pod tym względem operowanie "Królową" z ręki, nie jest, ani bardzo wygodne, ani bardzo przyjemne, a ja właśnie, głównie w ten sposób, korzystam z aparatów. Tym razem spróbowałem zdjęć z żabiej perspektywy, zbliżeń...

Ercona II

Znowu, kolega Robert , udostępnił mi aparat, ze swojego pięknego zbioru, do testów i porównania z tymi, które znam. Tym razem była to Ercona II , produkowana w NRD od 1956 roku, nowa wersja, znanej już moim czytelnikom, Ercony , kopii (nie kontynuacji!!!) przedwojennego aparatu Ikonta 521/2 ( Ikonta C ) Ercona II , różni się zewnętrznie, od swojej poprzedniczki - głównie widoczna jest zmodernizowana górna pokrywa aparatu, zawierająca wbudowany wizjer celownika, została też wyposażona w nowy, skórzany futerał, zawieszany na pasku, na szyi - fotografując pierwszą wersją Ercony , musimy wyjąć aparat z futerału i trzymać go w ręku. Poza tym, Ercona II różni się, od mojego egzemplarza Ercony , migawką i obiektywem: Ercona Obiektyw Novar-Anastigmat 4.5/110 Migawka dwulistkowa Gebruder Werner ( GW ) 1/25 s - 1/100 s plus B Celownik składany Format zdjęć 6x9 Masa 703 g Ercona II Obiektyw Carl Zeiss Jena Tessar 3.5/105 Migawka pięciolistkowa Tempor 1 s ...

Minolta od Zbieraja #2

Niedawno, 5 kwietnia , minęła pierwsza rocznica śmierci przyjaciela i mentora wielu żeglarzy, Kapitana Jachtowego Janusza "Zbieraja" Zbierajewskiego . Nieprzypadkowo, ale trochę jednak tak*, sięgnąłem po prezent od niego, czyli aparat Minolta SR-T super , by znowu robić nim zdjęcia.  Po raz kolejny, przekonałem się, że mam do czynienia z aparatem wysokiej klasy, znakomitym i wyposażonym w doskonałą optykę. Praca z Minoltą SR-T super , to duża przyjemność, co wcale nie znaczy, że aparat sam robi zdjęcia "za fotografa", ale jeśli się dobrze postaramy, to uzyskamy znakomite efekty. Obiektywy, zarówno Minolta MC Rokkor-PG 1.4/50 , jak i Minolta Zoom 3.5-4.8/28-70, są naprawdę świetne! Zamierzałem użyć wyłącznie pięćdziesiątki , ale było kilka sytuacji, kiedy zamieniłem go na Zoom ... Nie będę zbyt długo się rozpisywał - najpierw wrzucę tu link do zdjęć z pogrzebu "Zbieraja", również zrobionych tym aparatem z Zoomem , a później, przy...

Balda Rigona

Trudno było mi się doczekać, samodzielnego wywołania filmu, zrobionego opisywanym niedawno aparatem Balda Rigona i wreszcie jest! To jeden z dwóch pierwszych filmów wywołanych (jednocześnie) przeze mnie samodzielnie, po ponad 20 latach przerwy! Wreszcie, zgodnie z obietnicami, uruchamiam swoją ciemnię - na razie tylko wywoływanie filmów. Wiązało się to z tremą zupełnie podobną do tej, jaka towarzyszyła mi, kiedy wywoływałem swój pierwszy film w życiu. Dreszcz emocji - żeby wszystko poszło dobrze! Ładowanie filmu do koreksu w ciemniowym, czarnym worku-rękawie, przygotowanie i odmierzanie odczynników i cała, magiczna procedura...  Jako pierwszej rolki testowej, użyłem czarno-białego filmu AgfaPhoto APX100 . Wywołanie: wywoływacz - Fomadon R09 , rozcieńczenie 1:100, czas 1 godzina - tzw. "semi stand", czyli mieszanie przez całą pierwszą minutę, trzy przewrotki po pięciu minutach, trzy przewrotki po dziesięciu minutach, trzy przewrotki po dwudziestu minutach i trzy przewrotki...

Oceniam. Jestem oceniany.

Zanim wywołam kolejne błony i filmy, chciałem zatrzymać się chwilę nad fotografią i fotografowaniem. A szczególnie, nad ocenianiem fotografii, na podstawie tego, co widzimy i co wiemy o zdjęciu i o narzędziach użytych do jego wykonania.  Zamieszczając swoje zdjęcia w sieci, poddajemy się publicznej ocenie i krytyce. Spotkałem się również z tym, że niektórzy głównie młodzi i dopiero rozpoczynający swoją przygodę z fotografią tradycyjną ludzie, proszą o ocenę fotografów bardziej doświadczonych, narażając się, na "bezpośredni strzał prosto w serce". Pod takimi wpisami i zdjęciami, nierzadko pojawiają się odpowiedzi i oceny bardzo surowe, nieuprzejme w formie i ocierające się o bezinteresowny hejt - "chciałeś odpowiedzi, to ją dostałeś!" Nie wiem, jak młodzi adepci fotografii tradycyjnej je odbierają, ale przypuszczam, że na niektórych mogą działać demotywująco, zniechęcająco i ogólnie negatywnie. No cóż, życie nie jest usłane różami, a życie fotografa w sieci, tym bard...

Drogo? Niedrogo? Ile to kosztuje?

Czasami zastanawiam się, czy moje hobby - zbieranie starych aparatów fotograficznych i fotografowanie nimi - jest drogie? Drogo, czy tanio, to są pojęcia względne. Żeby wiedzieć, ile mnie moja zabawa kosztuje, trzeba spróbować policzyć. Spróbujmy zacząć od aparatów: Nie szukam na rynku aparatów unikalnych, rzadkich, bo one z zasady są drogie. Większość tych, które sam kupiłem kosztowała maksymalnie 150 zł (dzisiaj, to jest równowartość około $33.3) za sztukę, jednak dużą część aparatów z mojego zbioru dostałem, po prostu, w prezencie, a niektóre są pamiątkami rodzinnymi. Jest ich dzisiaj około 40 sztuk. Trudno oszacować wartość tego zbioru, bo być może, niektóre eksponaty ( Leica , Exakta , Minolta - z obiektywami) mogą być warte nawet po kilkaset złotych, a inne nie mają praktycznej wartości materialnej. Policzę je według hipotetycznej kwoty zakupu, na jaką ewentualnie mnie stać, czyli: 40 * 150 = 6000. Mój zbiór, może w całości mieć wartość 6000 zł...

Młodsza siostra Exakty

Tak czasami nazywają skromny aparacik Exa , który stylistyką, wyraźnie nawiązuje do Exakty , jednak bardzo się od niej różni. Około 1950 roku w zakładach Ihagee w Dreźnie, zaprojektowano aparat, który miał wykorzystywać, produkowane przez wiele firm, liczne i doskonałe obiektywy z mocowaniem Exakta oraz szeroki asortyment wyposażenia, ale być od przeznaczonej dla profesjonalistów Exakty tańszy i prostszy - dostępny dla amatorów. Tak powstała, produkowana od 1951 roku Exa "original" lub Exa "0" (zero) - mniejszy i prostszy aparat przystosowany do pracy z obiektywami i osprzętem Exakta . Mała Exa ma sporo ciekawych i oryginalnych rozwiązań, ale nie wszystkie z nich doczekały się szerszej kontynuacji. Pierwsza z zastosowanych innowacji, to "kubełkowa" migawka - sprzężona z lustrem. Oryginalna Kine Exakta ma poziomą migawkę "roletową", szczelinową, wykonaną z czarnego płótna, podobną w zasadzie działania, do migawki aparatu Leica . W małym a...