Jak już pewnie wiecie z innych moich wpisów, na tym i "sąsiednim" blogu, w tym roku nie uczestniczyliśmy w imprezach żeglarskich, jednak ponownie odwiedziliśmy Osłonino nad Zatoką Pucką i okolice.
Przed wyjazdem, na ten dwutygodniowy, wakacyjny pobyt w sierpniu, zastanawiałem się nad tym, ile i jakie aparaty wziąć ze sobą. Miałem wrażenie, że każda decyzja będzie zła, bo jeżeli wezmę jedne, a zostawię inne, to i tak będę żałował swojej decyzji. Wiedziałem, że utrudniam sobie zadanie, ale w końcu zapadła decyzja i na wyjazd wziąłem:
- Leica IIIa z Elmarem 3,5/50,
- RicohDIACORD TLR 6x6,
- Ikonta 521 4,5x6 (przed wyjazdem uszczelniłem mieszek)
- Kodak Autographic Brownie no2 6x9
- Kodak Retina
Do tego, następujące materiały negatywowe - byłem ograniczony finansowo:
- 3 sztuki Kentmere PAN100 typu 120 (średni format)
- 1 sztuka Fomapan 100 typu 135 (mały obrazek)
- 1 sztuka ORWO 6ISO typu 135 (mały obrazek)
Na miejscu, natychmiast załadowałem Fomapan 100 classic do Leici. Następnie średnioformatową błonę do RicohDIACORD. Nie miałem wątpliwości, że to jest właściwy wybór.
Po ukończeniu zdjęć w formacie 6x6, ponownie założyłem błonę średnioformatową Kentmere do RicohDIACORD, ale kolejną do Ikonty 521. Było już wiadomo, że tym razem, nie będę robił zdjęć w formacie 6x9.
Zanim ukończyłem zdjęcia na filmie małoobrazkowym, negatyw niskoczuły ORWO 6ISO założyłem do Kodaka Retina.
W sumie, nie miałem żadnych wątpliwości do używania aparatów Leica i RicohDIACORD. Pracowało mi się z nimi przyjemnie - jak zwykle, co potwierdziły rezultaty, z których jestem zadowolony. Obiektyw Elmar został wyposażony w filtr żółty no2, natomiast obiektyw Rikonar w filtr pomarańczowy i to były bardzo dobre decyzje!
Pewne wątpliwości miałem do użycia Ikonty 521, ale efekty okazały bardzo dobre.
Najbardziej obawiałem się użycia niskoczułego filmu z Kodakiem Retiną, po niezbyt udanej sesji zimowo-wiosennej z tym filmem. Do moich wątpliwości doszła jeszcze moja własna nieuważność np. w przestrzeganiu procedury przesuwu filmu, naciągu migawki i nastawienia ostrości... No cóż, "przesiadając się" z jednego aparatu na inny w czasie jednej sesji, tak właśnie u mnie się dzieje. Część zdjęć powstała jeszcze na wyjeździe, jednak chyba większość już po powrocie do domu.
Zapraszam do odwiedzania mojego Instagram, który jest poświęcony wyłącznie mojej działalności fotograficznej i gdzie zdjęcia z tego wyjazdu się pojawiają.
Poniżej kilka przykładów:
Ciąg dalszy nastąpi...
Komentarze
Prześlij komentarz