Bardzo lubię lustrzanki dwuobiektywowe! Wiem, już to pisałem i powtarzam się. Są poręczne, zawsze gotowe do wyboru kadru i strzału, do tego stosunkowo lekkie. Format kadru 6x6 również jest bardzo wygodny - nie ma potrzeby wyboru, pomiędzy formatem portrait i landscape, bo kwadrat, to geometryczna figura foremna i doskonała.
W tej chwili, najbardziej odpowiada mi fotografowanie moją Ricoh Diacord. Jest w stu procentach sprawna, ma bardzo fajną optykę, jasny, wyraźny wizjer w kominku, ze względu na czyste lustro, matówkę z rastrem i dużą, łatwo rozkładaną lupę. Z tą lupą, to jest tak, że bardzo mi się przydaje do ostrzenia, a w niektórych, starych aparatach, jest mała, niewygodna i trudna do rozłożenia, nad matówką w kominku. Tak jest na przykład we Flexarecie VI, Reflekcie II i w moim cudnym, starym Rolleiflexie Automacie, nie mówiąc już nawet o Lubitelu-2.
Ricoh Diacord ma jeszcze jedną cechę, która może być, zarówno jej wadą, jak i zaletą. To brak zespolenia przesuwu błony z naciągiem migawki i blokady podwójnej ekspozycji. Już raz "udało mi się" zrobić ten błąd i niechcący wykonać dwa zdjęcia na jednej klatce, ale wciąż myślę o tym, że kiedyś zrobię specjalną sesję wielokrotnych ekspozycji - w celach artystycznych.
Tym razem, chciałem zwrócić uwagę na inny aspekt fotografowania w plenerze. Aspekt najważniejszy, czyli światło. W marcu i kwietniu, miałem dwie sesje z tą lustrzanką - jedną w lesie w bardzo płaskim, mało kontrastowym oświetleniu, przy pochmurnym niebie, a drugą, między innymi na cmentarzu ewangelickim w Warszawie, przy bezchmurnym, czystym niebie i silnym, kontrastowym świetle słonecznym. Obie wykonane tym samym aparatem, na tym samym materiale światłoczułym - błonie zwojowej Fomapan 100, typu 120 z filtrem żółtym nr 2 firmy Yashica.
Moim zdaniem, uderzające jest zestawienie tych dwóch rodzajów zdjęć - kontrastowych i mało kontrastowych. Aby zwiększyć nieco wyraz tych drugich, musiałem jednak dodać nieco kontrastu w postprodukcji, albowiem były wprost szaro-szare i mdłe. Wydaje mi się, że to jest całkowicie dopuszczalne, bo to samo zrobiłbym pod powiększalnikiem, dodając kontrast przez użycie, papieru o twardej gradacji, specjalnych filtrów i przymykając przysłonę w obiektywie.
Niech przemówią zdjęcia!
Najpierw małokontrastowe, następnie
kontrastowe wykonane w pełnym słońcu:
Poniżej short video na moim kanale YouYube, gdzie można zobaczyć je wszystkie:
Oczywiście, jak zwykle, zapraszam, na moje konto Instagram, gdzie zobaczycie w krótce je wszystkie i wiele więcej!






Komentarze
Prześlij komentarz